Ułatwienia dostępu

Skip to main content

24 godziny w Dojo

Drukuj
Opublikowano: 31 maj 2016

Trzeci rok z rzędu karatecy Kyokushin Karate Matsushima Polska "MUSHIN" Honbu Dojo Szydłowiec, w dniach 28-29 maja 2016 roku uczcili 22 rocznicę śmierci twórcy Karate Kyokushin - Sosai Masutatsu Oyamy, realizując przedsięwzięcie "24 godziny w Dojo". W przedsięwzięciu łącznie uczestniczyło 50 osób, w tym 38 karateków, którzy przez 24 godziny przebywali razem ćwicząc, bawiąc się i zgłębiając tajniki sztuki Karate Kyokushin.

Jak co roku miejscem realizacji tego przedsięwzięcia było zaplecze sportowe Zespołu Szkół im. Korpusu Ochrony Pogranicza w Szydłowcu, gdzie codziennie prowadzone są treningi tej wspaniałej sztuki walki.

- "24 godziny w Dojo" rozpoczęliśmy w sobotę wspólnym treningiem Kihon oraz Ido geiko. Następnie zajęcia ogólnorozwojowe na świeżym powietrzu, po których zjedliśmy wspólną kolację. Po niej krótki odpoczynek i trening Kumite z podziałem na grupy wiekowe. O godzinie 20.30 w uroczysty sposób uczciliśmy pamięć zmarłego w 1994 roku Sosai Masutatsu Oyamy – powiedział sensei Robert Wyciszkiewicz.

W ciszy i zadumie odczytano jego życiorys oraz esencję przemyśleń znaną, jako "Duch Kyokushinu":

Głowę trzymaj nisko (bądź skromny)
Lecz spoglądaj wysoko (bądź ambitny)
Mów roztropnie (uważaj na to, co mówisz)
Miej dobre serce (zwiększaj swoje możliwości)
Służ innym ludziom z czcigodną pobożnością (służ swoim rodzicom) - traktuj to jako punkt wyjścia.
Posiadłszy ducha Kyokushinu musimy pomóc sobie wzajemnie, aby zapewnić Karate Kyokushin wieczne trwanie.

Na zakończenie najstarszy stopniem karateka odczytał przysięgę Dojo Kun.

Po uroczystym apelu wszyscy udali się na wspólne ognisko połączone z pieczeniem kiełbasek. Przed snem najmłodsi, na specjalnie przygotowanej sali kinowej, obejrzeli film. Następnie toaleta wieczorna i zasłużony odpoczynek w sypialni, którą stanowiła sala treningowa.

Korzystając ze wspaniałej pogody, niedzielę karatecy rozpoczęli porannym rozruchem, tj. biegiem i ćwiczeniami w pobliskim lesie. Następnie śniadanie. Trening Kata na powietrzu, po którym krótki odpoczynek przy kawie, napojach chłodzących i konsumpcji swojskich wypieków. Kolejne zajęcia z podziałem na grupy wiekowe, a na zakończenie jeszcze "100 Seiken" i wspólne sprzątanie.

- Czas spędzony razem to kolejne wspaniałe doświadczenia. To nie tylko treningi. To dobra zabawa, poznawanie siebie nawzajem i możliwości polegania na sobie. W tym roku do przedsięwzięcia włączyliśmy karateków z grupy najmłodszej, którzy również chcieli w pewnym stopniu sprawdzić się i poczuć klimat, jaki towarzyszył uczniom Mas Oyamy. Był to również dla niektórych wstępny egzamin z pierwszych rozstań z najbliższymi, bo przed nami udział w siedmiodniowym letnim obozie Karate Kyokushin w Łebie – powiedział sensei Robert Wyciszkiewicz.

Kadra instruktorsko-pedagogiczna składa serdeczne podziękowania Dyrekcji Zespołu Szkół im. Korpusu Ochrony Pogranicza w Szydłowcu, za owocną współpracę, pełne zaufanie, jakim nas darzy, a przede wszystkim okazywanie nam nieograniczonej pomocy w realizacji naszych inicjatyw. Dziękujemy - OSU!!!

{phocagallery view=category|categoryid=1295|limitstart=0|limitcount=0}