Drukuj
Odsłony: 2174

Świat walczy z pandemią. Trudno przewidzieć co przyniesie jutro. To jest wyjątkowo zły czas, wymagający od każdego z nas rozsądku, dyscypliny i empatii. Dzisiaj, kiedy musimy ograniczyć kontakt z drugim człowiekiem do niezbędnego minimum, bardziej niż dotychczas potrzebujemy przyrody, potrzebujemy przestrzeni ze świeżym, zdrowym powietrzem. Potrzebujemy lasów. Niestety pandemia nie powstrzymuje amatorów wypalania traw i już w tym tygodniu strażacy gminnych jednostek OSP brali udział w akcji gaszenia pożaru wywołanego wiosennym, tzw. wypalaniem traw.

Powtarzamy to każdego roku, ale dzisiaj szczególnie dosadnie.

BĄDŹMY MĄDRZY, NIE WYPALAJMY TRAW, SZANUJMY TO CO MAMY.
                  
Problem wypalania traw dostrzegają strażacy i leśnicy, ale też policja i samorządy. W ostatnich dniach lutego w Komendzie Powiatowej Straży Pożarnej w Szydłowcu rozmawiano o tym, jak powstrzymać ten szkodliwy proceder.
"Komenda Powiatowa PSP w Szydłowcu w latach 2017-2019 odnotowała 1 337 zdarzeń związanych z wypalaniem traw i nieużytków rolnych w wyniku których spłonęło ponad 1 140 ha (obszar porównywalny do powierzchni 1 611 boisk piłkarskich). Najwięcej było ich w 2019 roku – aż 664.
Wiele z nich przez możliwe przerzuty ognia jest zagrożeniem także dla lasów, a do ich gaszenia bardzo często angażowane są samoloty gaśnicze Lasów Państwowych, bo często tylko tak możliwe jest ich ugaszenie wobec trudności z dojazdem i rozległej powierzchni. Niestety to angażuje siły i środki. Sama ochrona ppoż. na terenie nadleśnictw RDLP w Radomiu to aż 6,5 mln zł rocznie."
Dlatego, podczas spotkania w KP PSP Szydłowiec rozmawiano o współpracy, prewencji i wykorzystaniu technologii - foto-pułapek i dronów. Połączone siły strażaków, leśników, policji i samorządów mogą wpłynąć na poprawę sytuacji.

Więcej na temat akcji #StopPożaromTraw w linku >NIE WYPALAJ

FaLang translation system by Faboba