Obraz ukazujący Aleksandra Malanowicza.

Lokalnym zwyczajem jest, że w rocznicę powstania styczniowego składane są kwiaty pod tablicą wmurowaną w szydłowiecką farę, upamiętniającą księdza Aleksandra Malanowicza. Wielu z nas mija ją, nie zdając sobie sprawy z jej znaczenia. Nie każdy też umie odpowiedzieć na pytanie, kim był Malanowicz i dlaczego w rocznicę styczniowego zrywu niepodległościowego składamy tam kwiaty?

Aleksander Malanowicz święcenia kapłańskie przyjął w 1838 roku. Do Szydłowca został skierowany w 1861 roku, wcześniej duszpasterzował w Skaryszewie.
Ksiądz Malanowicz, był aktywnym członkiem organizacji narodowych, jednym z inspiratorów i przywódców powstania w guberni radomskiej. Ściśle współpracował m.in. z bernardynami z Radomia, którzy stanowili główny ośrodek działalności spiskowej w całej guberni radomskiej. Wygłaszał kazania w duchu patriotycznym, zwłaszcza, że niedługo po 30 rocznicy wybuchu powstania listopadowego w mieszkańców Szydłowca wstąpił nowy duch narodowowyzwoleńczy. W związku z tym szydłowianie m.in. przyłączyli się do organizowania odpustu na Świętym Krzyżu (14 września 1861 r.), który stał się miejscem wielkich religijno - patriotycznych manifestacji (brało w nich udział 30 000 ludzi). Po zakończonych uroczystościach doszło do tajnych narad, na których ustalono, że kler będzie wzywał z ambon do zgody narodowej i przystąpi do tworzenia sieci nielegalnych organizacji działających przeciw rosyjskiemu zaborcy. W tym spotkaniu brał udział także ksiądz Malanowicz.

To wszystko działo się niespełna dwa lata przed wybuchem powstania styczniowego.
22 stycznia 1863 roku, w czasie walk powstańczych na czele których stanął Langiewicz, plebania księdza była ostoją dla wielu uczestników tego wydarzenia, w tym również dla przywódców grup powstańczych. Pierwsze potyczki były na korzyść walczących Polaków. Jednak niedługo mogli oni cieszyć się zwycięstwem, bo już następnego dnia Szydłowiec został odbity w z rąk powstańców, a ks. Aleksander, za pomoc rebeliantom, został aresztowany. Pobitego i przywiązanego do kibitki kapłana, popędzano razem z innymi jeńcami do Radomia. Stamtąd, przez Zwoleń, pieszo przeprowadzono wraz z trzema innymi duchownymi do twierdzy w Iwanogordzie (dzisiejszy Dęblin). Uwięzienie księdza miało przygnębiający wpływ na mieszkańców Szydłowca, którzy nie mając swojego przewodnika stracili nadzieję na odzyskanie niepodległości i ducha walki.

Ksiądz Aleksander Malanowicz został zwolniony z aresztu w lutym 1863 roku za sprawą ks. bp. Juszyńskiego, unikając tym samym zsyłki na Sybir. Władze rosyjskie pozbawiły go na wiele lat tytuł kanonika. Do kapituły powrócił w 1878 roku, a w 1881 roku został prałatem dziekanem. Zmarł na ziemi Szydłowieckiej w 1893 r. i tu też został pochowany.

W szydłowieckim kościele znajduje się portret ks. Malanowicza, namalowany przez Jana Stykę, artystę znanego m.in. z dzieła “Golgota”, lub jako współautora Panoramy Racławickiej.