Na górze grafiki jest napis: Narodowy Spis Powszechny Ludności i Mieszkań 2021. Poniżej jest tytuł grafiki: Nie bój się spisu, bądź na TAK!

Nie chcesz się spisać? Uważasz, że spis jest niepotrzebny? Twierdzisz, że to nielegalna inwigilacja i państwo chce znać twój majątek albo wykorzystać zebrane dane do celów podatkowych? Jeśli masz opory, żeby wziąć udział w Narodowym Spisie Powszechnym Ludności i Mieszkań 2021 (NSP 2021), przeczytaj, dlaczego warto to zrobić. Dowiedz się, co zyskasz uczestnicząc w spisie, a co stracisz odmawiając udziału.

Nie kieruj się komentarzami czy filmikami z Internetu! Czerp wiedzę o spisie ze sprawdzonych źródeł.
Nie zawsze prawdą są opinie osób, które zabiegają o popularność w Internecie. Czasami możesz natknąć się na informacje krytykujące organizację tego przedsięwzięcia. Wolność prasy gwarantuje dostęp do różnych zdań i opinii. Nigdzie jednak w oficjalnych mediach (również prywatnych) nie znajdziesz informacji nawołujących do bojkotu udziału w spisie. Jeśli ktoś tak czyni, pomyśl w jakim i czyim interesie to robi? Opieraj swoją wiedzę wyłącznie na potwierdzonych materiałach. Można to zrobić na stronie w aktualnościach i dziale poświęconym najczęściej zadawanym pytaniom. Informacji szukaj też na stronach internetowych gmin i w mediach.

Nie neguj zasadności spisu. Od stu lat przeprowadza się go w Polsce co dekadę.
Spisy organizowane są nie tylko w Polsce i Unii Europejskiej, ale na całym świecie. To, że spisy powszechne są potrzebne, wiedzieli już w starożytności. W naszym kraju spisy są realizowane od wieków, pierwszy został zatwierdzony w trakcie obrad Sejmu Czteroletniego w XVIII w. Od 1921 r. realizowany jest ze stałą częstotliwością. Na przestrzeni dziesięcioleci bez względu na sytuację polityczną i panujące warunki spisy dostarczały informacji o ilości mieszkańców kraju i każdej miejscowości, ich charakterystyce demograficznej i warunkach mieszkaniowych. Po odzyskaniu niepodległości i w okresie rozkwitu dwudziestolecia międzywojennego służyły zaplanowaniu działań umożliwiających odbudowę kraju, po II wojnie światowej pozwalały na ocenę skali strat wojennych, utraty ludności w wyniku działań okupacyjnych oraz zmiany granic i związanych z tym masowych przesiedleń. W kolejnych dziesięcioleciach pokazywały przemiany demograficzne w strukturze wiekowej mieszkańców, liczebności rodzin, wykształceniu, czy źródłach utrzymania i inwalidztwie włączonych do formularza spisowego w 1978 r. To spisy były źródłem informacji kreślącym portret naszego społeczeństwa przed przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej i po kolejnych latach korzystania z funduszy europejskich. Zawsze liczyła się każda odpowiedź. W obecnie trwającym spisie również liczą się wszyscy, bez względu na wiek, wykształcenie, wyznanie czy pochodzenie.

Nie odmawiaj uczestnictwa w spisie - jest on legalny i obowiązkowy.
Nie jest prawdą, że nikt nie ma prawa pytać o sprawy zawarte w formularzu spisowym. Otóż spis jest legalny. Statystyka publiczna ma do tego pełne prawo na podstawie Ustawy o Narodowym Spisie Powszechnym Ludności i Mieszkań 2021. Dodatkowo, informacje zbierane w spisach powszechnych są wyłączone z obowiązywania przepisów RODO. Prawdą jest, że spis obejmuje zagadnienia, które są objęte szczególną ochroną: stan zdrowia czy wyznanie religijne. Na te pytania nie musisz odpowiadać. Udzielenie odpowiedzi na pozostałe jest jednak naszym obowiązkiem. Takim samym, jak płacenie podatków.

Nie bój się o swoje dane, są bezpieczne.
Nie jest prawdą, że informacje o Tobie zostaną przekazane jakiejkolwiek instytucji czy osobie. To, co jest udostępniane, to wartości uogólnione w postaci wyliczonych wskaźników, sum, średnich. Poza tym wszystkie osoby realizujące prace spisowe obowiązuje tajemnica statystyczna, za złamanie której grozi kara pozbawienia wolności do lat 3. Tajemnica statystyczna jeszcze nigdy w historii nie została złamana. Warto też wiedzieć, że nie każdy pracownik statystyki ma dostęp do danych jednostkowych.

Nie podawaj informacji o swoim majątku – nikt o niego nie zapyta.
Nie jest prawdą, że w spisie są pytania o majątek, zarobki, konto bankowe, posiadanie działek, samochodów czy kosztowności. Można to sprawdzić na stronie spis.gov.pl w wykazie pytań. Statystyka publiczna nie interesuje się też legalnością pobytu obcokrajowców. Spis nie będzie wykorzystany do nałożenia nowych podatków czy tworzenia tajnych wykazów.

Nie zakładaj z góry, że nie podołasz zadaniu - udział w spisie zajmuje kwadrans.
Nie jest prawdą, że udział w spisie jest trudny. Spokojne wypełnienie formularza zajmuje 15 minut. Możesz to zrobić przez komputer lub telefon. Pomoże ci w tym rachmistrz lub - jak wolisz - urzędnik w gminie. Możesz to też zrobić samemu. Wybierz metodę udziału najlepszą dla siebie.

Nie korzystasz z Internetu - odbierz telefon i zaufaj rachmistrzowi.
Nie jest prawdą, że rachmistrz to oszust. Mogą zdarzyć się przypadki podszywania się pod rachmistrza, tak samo jak oszuści podszywają się pod wnuczka, policjanta czy wojskowego. Trzeba być ostrożnym na każdym kroku. Jeśli masz obawy co do rozmowy z rachmistrzem, zweryfikuj jego tożsamość.

Nie trać czasu, skorzystaj z fachowej pomocy.
Ze wsparcia rachmistrza powinny też skorzystać osoby nie dysponujące nadmiarem wolnego czasu. Z dotychczasowych doświadczeń wynika, że pośpiech i niedokładne czytanie treści pytań na formularzu spisowym są najczęstszą przyczyną pomyłek popełnianych przez mieszkańców przy jego wypełnianiu.

Nie odkładaj spisu na później, oszczędź sobie stresu.
Nie jest prawdą, że zyskasz, jeśli będziesz odwlekać spis w nieskończoność. Może się bowiem okazać, że osób, które zostawiły sobie spis na ostatnią chwilę, jest na tyle dużo, że ograniczona będzie dostępność rachmistrzów i konsultantów telefonicznych. Będzie wprawdzie funkcjonować samospis internetowy, ale w tej opcji nie możemy liczyć na wsparcie rachmistrza i wszystkie wątpliwości będziemy musieli wyjaśnić sami. Odkładanie spraw prostych na ostatnią chwilę, jak pokazuje praktyka, często prowadzi do niepotrzebnych emocji i stresujących sytuacji.

Nie odmawiaj udziału w spisie – odmowa jest zagrożona karą grzywny.
Ustawa o statystyce publicznej w artykule 57 jasno określa, że kto wbrew obowiązkowi odmawia udzielenia informacji w spisie powszechnym lub innym badaniu statystycznym podlega grzywnie. Jej wysokość każdorazowo określa sąd w odrębnym postępowaniu administracyjnym. Maksymalna kara grzywny może wynieść nawet 5 000 zł.