Nagrobek Katarzyny Kuklińskiej, z jej podobinzą, znajdujący się w kościele św. Zygmunta w Szydłowcu

W pierwsze dni listopada, odwiedzamy groby bliskich i zapalamy znicz, który symbolizuje pamięć o nich. Co roku jest też organizowana kwesta, która zbiera fundusze na odnowę najstarszych, dotkniętym przemijającym czasem, nagrobków. Skupiając się jedynie na cmentarzu parafialnym, zapominamy o pierwszym miejscu pochówku zmarłych w Szydłowcu - cmentarzu przykościelnym, jak i samym kościele. W zasadzie w Szydłowcu mamy dwa takie miejsca, bo do 1879 roku, Szydłowiec w swojej granicy miał dwa kościoły- główny św. Zygmunta oraz kościół szpitalny św. Ducha i św. Anny, znajdujący się w miejscu dzisiejszego placu o tej samej nazwie.
Dlatego, będąc w szydłowieckim kościele, warto się przejść po jego placu oraz jego wnętrzu i odnaleźć prawie że zapomniane nagrobki.

Dwa najokazalsze wszyscy dobrze znają: pierwszy z nich to nagrobek znajdujący się przy ołtarzu głównym, należący do Mikołaja Szydłowieckiego, właściciela miasta. Kochał on Szydłowiec i nie żałował funduszy na rozwój miasta, dlatego i tu chciał zostać pochowany. Według jego testamentu, miało to być właśnie z lewej strony ołtarza głównego, gdzie leży po dziś dzień.

Drugi z nich, zdecydowanie największy, należy do Mikołaja i Marii Radziwiłł. Jest o tyle niezwykły, bo dwustronny - znajduje się on na zewnątrz oraz we wnętrzu kościoła. Historia miłosna tych dwojga (była już opisywana na naszej stronie), prawdopodobnie była inspiracją do Trędowatej. Po śmierci Mikołaja, jego żona Maria zdecydowała się wystawić swemu ukochanemu przepiękny grobowiec, który przedstawia śpiącą Ariadnę (podobno rzeźba jest podobizną Marii), jednak nie zdążyła go ukończyć gdyż i ona zmarła. Nagrobek dokończył jej brat, ksiądz Gawdzicki (swoją drogą o jego nagrobku również wspomnimy), który do dzisiaj posiada niezmieniony wygląd. Wewnątrz nagrobek posiada formę portyku z czarnego marmuru, a w nim umieszczona została rzeźba śpiącej Ariadny, a na jego szczycie znajduje się napis „Żona naylepszmu mężowi i brat najlepszyej siostrze”. Drugą część mauzoleum Radziwiłłów, stanowi architektoniczna obudowa tablicy inskrypcyjnej, przybudowana od zewnątrz do kruchty. Na tablicy napisano:


Xsiąże Mikołaj Radziwiłł z Małżonką swoją Maryją z Gawdzickich Radziwiłłową jako nierodzielni za życia tak nierozłączeni po śmierci w tym tu grobowcu spoczywają.

 

Pozostałe nagrobki znajdujące się w kościele św. Zygmunta, nie są tak majestatyczne. Są to skromne nagrobki z miejscowego piaskowca, należące do mieszkańców miasta. Mimo wszystko trzeba pamiętać, że tylko osoby wyjątkowe, odznaczające się swoim działaniem, mogły zostać pochowane w kościele. Wiele mieszkaniowców miasta uczęszczając na niedzielne msze z pewnością je widziała, nie będąc ich świadomą. Gdzie zatem możemy je znaleźć?

Pierwsze epitafium można znaleźć ukryte w kącie pomiędzy grobowcem Radziwiłłów, a ołtarzem bocznym Matki Boskiej Szkaplerznej. Należy ono do Aleksandra Russela i jego żony Małgorzaty Sanxter, obydwoje należeli do najbardziej znanych rodzin szkockich w Szydłowcu. Epitafium powstało wcześniej niż grób Radziwłłów, bo w 1620 roku. Jego lokalizacja nie jest przypadkowa, Russel „ołtarz głęboką miłością otaczał” - chodzi o ołtarz boczny, Matki Boskiej Szkaplerznej. Tekst wyryty w epitafium instruuje, że przygotowanie do śmierci rozpoczyna się już z chwilą przyjścia na ten świat, a umierając rodzimy się do życia wiecznego. Pomnik ten powstał jeszcze za życia fundatora, który sam siebie nazywał Szkotem, mieszczaninem szydłowieckim.

W podobnym miejscu, obok ołtarza św. Anny, za chrzcielnicą z datą 12 października 1669 roku, herbem Dołęga i portrecikiem młodej kobiety w czapeczce, znajduje się tablica poświęcona Annie Katarzynie Kuklińskiej herbu Dołęga oraz jej matce. Wierszowane epitafium jest napisane w języku polskim.

D.O.M. Pod tym leży kamieniem przezacna matrona
Katharzyna Kuklińska Pani z cnót zlepiona
Pospołu z matką które gdy niebo widziało
tak ozdobione sobie ich prędko dostało
Wieczne by wiekom wieczna małżonek zostawił
Pamiątkę ten przy nagrobku abrys wystawił
ty co to czytasz westchnij z serca nabożnego
A życz tym świętym duszom pokoju wiecznego
Żyła lat 46. uma. 1669 dnia 12 paź

To nie wszystkie historie, jakie skrywa w sobie szydłowiecka fara, dlatego zapraszamy Was na część drugą, która pojawi się już wkrótce.

 

Na podstawie: Urban J., Kowalski W., Szydłowiec. Miasto na kamieniu, Urząd Miejski w Szydłowcu

Autor tekstu: K. Majstrak