Zbliża się 13 kwietnia, dzień pamięci ofiar Zbrodni Katyńskiej. W 82. rocznicę tych wydarzeń, Szydłowiec jak co roku odda hołd zamordowanym w Katyniu.


katyn_1000.jpg

Na grafice znajduje się kpt. Stanisław Szmoniewski ubrany w mundur Wojska Polskiego. W tle fragment listu wysłany do rodziny z obozu w Kozielsku.


Oficjalna uroczystość odbędzie się 10 kwietnia o 11:30. Burmistrz wraz z Radnymi Rady Miejskiej w asyście sztandaru gminy, złoży wiązanki kwiatów pod Pomnikiem Upamiętniającym zamordowanego Szydłowczanina, kpt. Stanisława Szmoniewskiego - nauczyciela tutejszej szkoły powszechnej. Msza święta za ojczyznę zosatnie odprawiona w kościele pw. św. Zygmunta w Szydłowcu o godz. 12:00.

Warto na nowo przytoczyć historię kapitana Szmoniewskiego.

Stanisław Szmoniewski, urodził się w 1903 r. na kresach, w Dzibułkach, w powiecie żółkiewskim. Jako ochotnik brał udział w wojnie polsko bolszewickiej w 1920 r. Po zakończeniu walk wycofał się ze służby czynnej i ukończył Seminarium Nauczycielskie w Kielcach. Zamieszkał w Szydłowcu, gdzie razem z żoną pracował jako nauczyciel. Później został dyrektorem męskiej Publicznej Szkoły Powszechnej nr 1 w Szydłowcu. Mimo, że nie był aktywny jako żołnierz, wielu mieszkańców miasta wspominało, że często chodził w mundurze, zwłaszcza podczas uroczystości patriotycznych, gdzie zabierał głos. W 1939 roku razem ze swoim szwagrem, Jakubem Wajdą (ojcem reżysera Andrzeja Wajdy) został powołany do obrony Ojczyzny. Obydwaj trafili do niewoli radzieckiej. Przetrzymywano ich w Kozielsku, skąd Stanisław pisał listy do swojej rodziny. Został zamordowany strzałem w tył głowy w 1940 roku.


W trakcie obchodów w 2014 r. wśród uczestników obecni byli Zofia Kania i Manswet Misztal, którzy pamiętali kapitana Szmoniewskiego.

- Był moim nauczycielem przed 1939 rokiem. Pamiętam go jako gorliwego patriotę, który często opowiadał uczniom o obronie Lwowa w której uczestniczył – mówił Manswet Misztal.

- Uczyła mnie żona Szmoniewskiego i przyjaźniłam się z jego córką Halinką. Stanisław Szmoniewski był przystojnym, wysokim i energicznym mężczyzną, często chodził w żołnierskim mundurze. Pamiętam również, że kapitan Szmoniewski przemawiał na uroczystościach państwowych. Jego wystąpienia były płomienne, pięknie mówił o miłości do Ojczyzny - wspominała Zofia Kania.


W 2010 roku Szydłowiec postanowił upamiętnić Kapitana oraz ofiary Zbrodni Katyńskiej. W Parku Niepodległości ustawiono pomnik Katyń 1940, przedstawiający dwa krzyże oplecione drutem kolczastym. Jest to nawiązanie do wiersza Czesława Miłosza „Związali drutem człowiekowi ręce / i wyśmianego kładli w płytkie groby, / Żeby nie wzywał prawdy w testamencie / I już na zawsze był anonimowy.” Obok pomnika, w czasie uroczystości Katyńskich 13 kwietnia 2010 roku, został zasadzony Dąb Pamięci kpt. Stanisława Szmoniewskiego. Drzewko zostało posadzone przez Aleksandrę Kazimierczak (córkę Stanisława Szmoniewskiego) z mężem i dziećmi, młodzieżą z PSP Nr 1 kontynuującą tradycję szkoły, której nauczycielem był Stanisław Szmoniewski, przedstawicielami władz, ks. Adamem Radzimirskim i prezesem radomskiego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Adamem Mazurkiewiczem.

10 kwietnia 2014 roku to również rocznica wielkiej tragedii Narodu Polskiego, jakim była katastrofa samolotu prezydenckiego, na pokładzie którego zginęło 96 osób wraz z Prezydentem RP Lechem Kaczyńskim. Lecieli oni, aby oddać hołd pomordowanym w lesie katyńskim, a sami ponieśli śmierć w katastrofie lotniczej.